Kończy się kolejny rok. Wbrew tytułowy nie będę robić wielkiego podsumowania w stylu “Płyta roku”, bo zawsze bardzo ciężko mi to ocenić. Powiem tylko, że trafiłam na ponad 25 koncertów i festiwali. Najwiecej, bo siedem razy, widziałam na żywo Voo Voo. I w końcu udało mi się dotrzeć na koncert Raz, Dwa, Trzy. Poznałam przy okazji paru naprawdę ciekawych wykonawców (np. Pink Freud, Concha Buika, Aga Zaryan, The Raw Men Empire) i wzrósł mi apetyt na więcej w przyszłym roku.
W drugiej połowie roku zaliczyłam trzy spektakle teatralne i dwa operowe. Marnie, oj marnie… Postanawiam poprawę i w przyszłym roku chciałabym odwiedzać teatry do najmniej raz w miesięcu. Co z tego wyjdzie – zobaczymy.
Przy okazji ogłaszam małą przerwę: mój kalendarz kulturalny do połowy stycznia jest pusty, więc pewnie do tego czasu i tutaj nie pojawi się nic nowego. Ale cierpliwości, niedługo wrócę!
Pozostaje mi życzyć wszystkim radosnych, rodzinnych Świąt spędzonych w miłej atmosferze. Niech nie zabraknie Wam uśmiechu i pogody ducha, a także cierpliwości. Życzę też przyjemnej zabawy na Sylwestra oraz wszystkiego dobrego w Nowym Roku – w tym także wielu wspaniałych przeżyć kulturalnych.
Wesołych Świąt!