RSS

10 wykonawców ostatniego kwartału

1.Воплі Відоплясова
2.Kim Nowak
3.Океан Ельзи
4.Żywiołak
5.KOZAK SYSTEM
6.Fisz Emade
7.karimski club
8.Łona i Webber
9.Jack Daniels Overdrive
10.Kayah i Bregović

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24/05/2013 w Muzyka

 

Bez komentarza, odcinek 6

Prześliczna piosenka o demonach. I polecam przyjrzeć się teledyskowi – małe arcydzieło.

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 24/01/2013 w Bez komentarza, Muzyka

 

2012

Styczeń to miesiąc podsumowań.

To był dla mnie szczególny rok, bo wiele się zmieniło w tym czasie. Chyba najważniejsze jest tutaj moje zaangażowanie w radio – stworzyłam dwie własne audycje, które prowadzę do tej pory. Dzięki temu zobaczyłam więcej koncertów, niż mogłabym sobie wyobrazić (w tym nawet Queen na Stadionie Miejskim). Poznałam także mnóstwo osób, które do tej pory kojarzyłam razem z portali muzycznych. Przeprowadziłam swoje pierwsze wywiady. Pierwszy z nich był rozmową z Wojciechem Waglewskim i jeszcze tego samego dnia z Mateuszem Pospieszalskim. A potem było tego więcej i więcej, często nawet zupełnie spontanicznie i bez żadnego przygotowania. I wychodziło też coraz lepiej.

Dobra passa nie może jednak trwać wiecznie i z przykrością muszę przyznać, że wakacje stanowczo były jednymi z gorszych w moim życiu. Nietrafiona praca, problemy na studiach… Skończyło się na nieprzystąpieniu do egzaminu licencjackiego i szukaniu nowej pracy. Postanowiłam jednak przekuć porażkę w sukces… i myślę, że się udało. Nie rozpoczęłam II stopnia studiów, nie mam nawet jeszcze dyplomu, ale mocniej zaangażowałam się w radio. Zaczęłam też więcej pisać i wzięłam udział w NaNoWriMo (National Novel Writing Month). Chociaż dotarłam zaledwie do połowy wyznaczonego celu i tak byłam z siebie niezmiernie zadowolona. W ciągu tego miesiąca udowodniłam sobie, że potrafię się zorganizować i wypełniać swoje plany, a ponadto zyskałam całkiem ciekawy pomysł na powieść. Druga część roku to też czas, w którym moje życie towarzyskie nabrało tempa. W ciągu tych dwunastu miesięcy nie brakowało sytuacji, który pomagały mi rozwinąć skrzydła: mail od zespołu Kozak System, właściwie wszystkie koncerty Voo Voo, spotkanie Adama Nowaka z Raz Dwa Trzy, Noc Kultury w Lublinie, nowe znajomości.

Któregoś dnia powiedziałam, że w ciągu trzech miesięcy osiągnęłam więcej niż przez trzy lata studiów. I z pewnością coś w tym jest. Przede wszystkim – udowodniłam sobie, że potrafię rzeczy, o jakie się nie podejrzewałam. I uwierzyłam, że jestem dobra w tym, co robię. To dało mi naprawdę dużo, takiego solidnego motywacyjnego kopa. Dlatego też w nowy rok wchodzę pełna energii i wiary w swoje możliwości. Wyznaczyłam sobie cele na ten rok – wydaje mi się, że nie są przesadzone i będę w stanie je osiągnąć. Powoli  i na spokojnie. I myślę, że w tym roku osiągnę jeszcze więcej.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20/01/2013 w Uncategorized

 

Bez komentarza, odcinek 5

To naprawdę fajne uczucie, kiedy spełnia się marzenia.

A koncert był świetny, jak zwykle. Choć publiczność jakoś niemrawo klaskała w trakcie utworów. Szczególnie szkoda tutaj „Floty Zjednoczonych Sił”, ale co poradzić… W każdym razie do mojej małej kolekcji dołączyła koszulka. Miło.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 09/12/2012 w Bez komentarza, Koncerty, Muzyka, Płyty

 

Bez komentarza, odcinek 4.

Jak widać – wróciłam. Potrzebuję trochę czasu na powtórne zadomowienie się w tym miejscu, więc dzisiaj bardzo krótko i bez zbędnych komentarzy.

A wszystko przez koncert Raya Wilsona na żagańskim Jarmarku Michała.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 06/10/2012 w Bez komentarza, Muzyka

 

Tagi: , , , , , ,

Kapela Ze Wsi Warszawa w Synagodze Pod Białym Bocianem

Kapelę Ze Wsi Warszawa znałam z nazwy. Niemniej, gdy pojawiła się informacja o koncercie we Wrocławiu, jakaś część mnie zakrzyknęła, że powinnam tam pójść. Zatem poszłam. Wcześniej jednak postanowiłam choć trochę przygotować się na to, co może mnie czekać (bo KZWW naprawdę z niczym mi się nie kojarzyła, jedynie z czymś alternatywnym, a to pojęcie przecież jest bardzo, bardzo szerokie), i przekopałam popularny portal muzyczny w celu znalezienia próbek twórczości tegoż zespołu. Na początek trafiłam na utwór „Śtyry konie” i… zatkało mnie, mówiąc kolokwialnie. Od tej chwili wiedziałam, że MUSZĘ pójść na koncert Kapeli Ze Wsi Warszawa. Zbyt idealnie wpasowała się w moje ostatnie fascynacje, żebym mogła to przegapić.

Dlatego właśnie niedzielny wieczór spędziłam w Synagodze Pod Białym Bocianem, miejscu niezwykłym i przepięknym, w którym bardzo łatwo stracić kontakt z rzeczywistością i dać ponieść się muzyce. Szczególnie, gdy jest to muzyka absolutnie cudowna, a taka właśnie była wczoraj. Kapela Ze Wsi Warszawa rozpoczęła koncert spokojnie, aby po chwili pokazać swoje możliwości. Szczególną uwagę zwróciłam na instrumentarium, bo oprócz „zwyczajnych” (skrzypce, kontrabas) znalazły się także instrumenty dość nietypowe. O ile cymbały, na których grała Magdalena Sobczak Kotnarowska, mieszczą się jeszcze wśród tych znanych, to fidel płocka (na niej zagrała Sylwia Świątkowska) zaskoczyła mnie zarówno swoim wyglądem, jak i brzmieniem. Również wśród instrumentów perkusyjnych można było znaleźć perełki, takie jak bębny obręczowe czy baraban.  Takie zestawienie zbudowało niezwykłą atmosferę. Z jednej strony znane dobrze brzmienie skrzypiec przełamywane cymbałami i bębnami. Czułam mocno tę ludowość, którą dodatkowo podkreślał specyficzny sposób śpiewu.

W pewnej chwili rozejrzałam się wokół i spojrzałam na ludzi, którzy również przyszli na ten koncert. Wiele osób sprawiało wrażenie zatopionych w swego rodzaju transie:  mieli półprzymknięte oczy, na twarzy delikatny uśmiech i kołysali się w rytm muzyki. Pomyślałam, że to coś niesamowitego, gdy dźwięki potrafią tak oddziaływać. Sama również byłam zafascynowana – dopiero pod koniec występu zorientowałam się, że moje krzesełko ma przecież oparcie i wcale nie muszę wychylać się do przodu. Koncert trwał półtorej godziny i był doskonały w każdym calu. Nie nudziłam się ani przez chwilę mimo pewnego schematyzmu utworów. Wręcz przeciwnie – bardzo podobały mi się wokale a capella lub z delikatnym podkładem, po których mocno (i głośno) rozbrzmiewała muzyka.

Kapela Ze Wsi Warszawa udowodniła mi, że „cudze chwalimy, swego nie znamy”. Żałuję, że nie zainteresowałam się wcześniej tą grupą, bo teraz muszę (nie bez przyjemności, oczywiście) nadrabiać te wspaniałe muzyczno-folklorystyczne doświadczenia. Całe szczęście, że udało mi się pójść na ich wrocławski koncert.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25/04/2012 w Koncerty, Muzyka

 

Bez komentarza, odcinek 3.

Tym razem wydanie podwójne, bo słucham tych dwóch piosenek na zmianę i przestać nie mogę. A wszystko przez zbieranie materiałów do audycji… Kto nie miał okazji zapoznać się z twórczością Okeanu Elzy i Esthetic Education, stanowczo powinien to nadrobić. Bo jest czego posłuchać.

 „Unbelieveable” można usłyszeć też w filmie „Pomarańczowa Miłość”. Również polecam.

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 24/03/2012 w Bez komentarza, Muzyka