RSS

A rebours

25 Maj

Doskonale wiem, ze czasu jest coraz mniej, że sesja się zbliża, że trzeba się uczyć… Robię, co mogę, ale jest tyle innych możliwości, że czasem naprawdę nie chce się tkwić nad książkami. Dlatego czytam w tramwaju, na ławce w parku, na przystanku, w instytutowym klubie. Wszędzie, gdzie się da.

Zajmujemy się modernizmem, a ja przeżywam fascynację. Rozumiem, dlaczego Dorian Grey miał aż 9 egzemplarzy „Na wspak” Huysmansa”. Sama muszę sprawić sobie własny. Ale tylko jeden, bo nie mam miejsca na półce… Kiedy czytałam tę powieść, nie sądziłam, że tak mi się spodoba. Czytało się koszmarnie, miałam ochotę rzucić ją w kąt. Nie poddałam się i skończyłam. I zachwyciłam się. Zachwyciłam się tak bardzo, że walczę ze sobą, żeby nie przeczytać jej teraz drugi raz. Czekają inne lektury.

Aktualnie walczę z „Braćmi Karamazow”. Idzie opornie, ale już wyobrażam sobie efekt końcowy. Żałuję strasznie, że na liście lektur zabrakło „Portetu Doriana Greya” Oscara Wilde’a. Tylko już słyszałam na temat tej książki, że nie mogę się doczekać, aż dorwę ją w swoje ręce.

Fascynuję się.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25/05/2011 w Literatura, Proza

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: