RSS

Voo Voo w Poznaniu

08 Lip

Śledzę na bieżąco stronę Voo Voo, a konkretnie dział z koncertami i kiedy tylko pojawiła się informacja o występie w Poznaniu, od razu podjęłam decyzję, że jadę. I pojechałam.

Pozytywnie zaskoczył mnie dobór utworów – mniej z „Wojowników”, więcej starszych, znanych i lubianych. Nie znaczy to, że ostatnia płyta mi się nie podoba (wręcz przeciwnie!), ale od jakiegoś czasu marzyło mi się o usłyszeniu paru innych utworów. Mimo że wiele z nich słyszałam na poprzednich koncertach, to wczoraj brzmiały zdecydowanie inaczej. Voo Voo kolejny raz pokazało, że można grać to samo, ale w inny sposób. Udało im się stworzyć wręcz bajkowy nastrój, chwilami czułam się, jakbym dryfowała gdzieś w przestworzach… I po takim delikatnym, balladowym utworze potrafili nagle zagrać coś energicznego wybudzając z zamyślenia i kolejny raz wywołując na twarzy uśmiech.

Kiedy zabrzmiała „Flota zjednoczonych sił”, zwyczajnie chciało mi się płakać. Tak było pięknie.

Poznałam ludzi, którzy należeli do Wannolotu, co dodatkowo mnie uszczęśliwiło. Zawarłam nowe znajomości, zjadłam ciasto, przeprowadziłam kilka rozmów o wszystkim i o niczym, po czym wsiadłam do pociągu, żeby wrócić do Wrocławia w okolicach godziny czwartej nad ranem.

Było pięknie, niesamowicie, cudownie. Nie żałuję ani trochę tego wyjazdu. Warto było.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 08/07/2011 w Koncerty, Muzyka

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: